Koalicja Prawicy Sarmackiej, a w szczególności władze Unii Konserwatywno-Liberalnej z wielkim bólem przyjęły do wiadomości fakt, iż kandydat połączonych sił prawicy, członek Partii Konserwatywnej, Emil Potocki, postanowił wycofać swą kandydaturę w wyborach do Izby Poselskiej. KPS nie może jednak przejść do porządku dziennego nad sposobem, w jaki do tego doszło. Nasz były kandydat stał się ofiarą niewybrednych drwin, oszczerstw, kłamstw i machinacji naszych przeciwników politycznych.
Pamflet wysmażony przez redaktora, dziś nie wahamy się użyć tego słowa, brukowca „Sclav" jest dobitnym przykładem degeneracji ideałów dziennikarskiej rzetelności, obiektywizmu i bezstronności. Dodajmy, że redaktor tegoż pisma, Aaron Rozman, jest sympatykiem Sarmackiej Partii Demokratycznej. Artykuł ten miał wydźwięk propagandowy, bez wahania szastano w nim oskarżeniami i obelgami. Polityka, brudna polityka, bezpardonowo wdziera się w kolejne przejawy życia publicznego, w sfery dla niej zakazane. Narodowy Związek Monarchistyczny i Unia Konserwatywno-Liberalna nie mogą pozwolić, aby do Sarmacji przenikały kalekie wzorce ze świata realnego. Będziemy walczyć z bezczelną agitacją polityczną, zakłamaniem i kłamliwością politykierów mydlących oczy wyborcom. Panie Rozman, nie wstyd Panu?
Koalicja Prawicy Sarmackiej jako jedyne ugrupowanie postanowiło wyciągnąć rękę w stronę Sclavinii, widząc w tym państwie niezaprzeczalny potencjał. Owszem, niektórzy członkowie niezbyt przychylnie wyrażali się o kolejnej inkorporacji, mając na uwadze doświadczenia innych tego typu posunięć Korony. Jednak czasy się zmieniły i nasze Patrie potrafiły zmienić swój stosunek do inkorporowanych państw. Nie szliśmy w zaparte, potrafiliśmy iść na kompromis i znaleźć ze sclavińczykami wspólny język, czego efektem była nasza lista. Nawiązaliśmy współpracę jako jedyni i przeciwnicy, nie mogąc temu zaprzeczyć, wyciągają stare brudy.
Nasze partie nigdy nie krytykowały mniejszych mikronacji za samo ich istnienie. Negowaliśmy konkretne zachowania, konkretne nieprawidłowości. A taka krytyka jest konstruktywna, o ile umie się jej użyć. Jak widać tego niektórzy członkowie Sarmackiej Partii Demokratycznej nie
rozumieją. Aby przypodobać się niezdecydowanym, podatnym na medialne manipulacje wyborcom, czyli „słupom", jak ich zwą niektórzy, których wbrew pozorom nie brakuje, Sarmacka Partia Demokratyczna ucieka się do manipulacji, kłamstwa i szkalowania swych przeciwników i tych, których rzekomo „broni". Bo przecież ofiarą tych bezczelnych ataków był
Sclavińczyk, obywatel kraju, „któremu SPD oferowała wsparcie". Skutki tego wsparcia widzimy na załączonym obrazku, a raczej ich nie widzimy, bo i oglądać nie ma czego. Nieudolne próby zjednoczenia, scalenia Księstwa zakończyły się wandejskim czerwcem, Wolną Republiką Morvan i wrogimi nastrojami w Sclavinii i Baridasie.
Źródłem krytyki byli także sami Sclavińczycy. „Ty zdrajco! Kumplójesz się z nimi?"(pisownia oryginalna). Takie oskarżenia padały pod adresem Pana Potockiego. Tak oto kończą się próby podjęcia współpracy między rdzenną Sarmacją a Sclavinią podjęte przez Koalicję Prawicy Sarmackiej. I jeśli polityka zagraniczna Księstwa i nasze stosunki z nowymi krajami wchodzącymi w skład Korony ma tak wyglądać za rządów SPD, biada Sarmacji!
Sarmacka Partia Demokratyczna pokazała, na co ją stać. Dość groźbom, oszczerstwom i zakłamaniu. Dość politycznego bagna. Dość skłócaniu Sarmatów i powodowaniu wewnętrznych barier. Mówimy dość marazmowi i zastojowi w Księstwie.
Wydarzenie, którego byliśmy dziś świadkami nieczęsto ma miejsce w Sarmacji. Nieczęsto kandydat na posła rezygnuje z ubiegania się o stanowiska z racji ataków personalnych, szkalowania go przez brukową prasę. Na takie zachowania są paragrafy i nie wykluczamy, iż ich
użyjemy, w trosce o wizerunek sarmackiej sceny politycznej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
Szkoda tylko że UKL wymierzy te paragrafy w swoich koalicjantów ;) którzy niestety ale mają sporo na sumieniu i szkalowań i pomówień.
Czysta i niczym niezmącona hipokryzja.
Co do wycofania kandydatury Pana Potockiego nie była ona wynikiem szkalowania jego osoby poprzez kogokolwiek z Sarmackiej Partii Demokratycznej. Oszukanie go i niedoinformowanie było naprawdę brakiem godności - jak można za pomocą iluzji i półprawd namawiać do koalicji kogoś czyj kraj się oczerniało?(Tutaj oczywiście mam na myśli Narodowy Związek Monarchistyczny, gdyż postawa UKL w stosunku do nowych KK i Prowincji nie budzi zastrzerzeń, a ja w przeciwieństwie do innych osób nie mam w zwyczaju miotać absurdalnymi pomówieniami.)
Pan Potocki startował z miejsca udzielonego mu na liście przez Unię.
Pan zaś niesłusznie demonizuje NZM - mają słuszne poglądy i wyrażają je często w ostry sposób, ale to nie oznacza, że są przeciwni młodym KK jako takim.
Natomiast jak można po ostatnich wydarzeniach zauważyć, SPD korzysta ze swej dobrej passy wyborczej i ugruntowuje swą pozycję partii władzy również indoktrynując mieszkańców i obywateli z młodych KK.
Pana von Lichtenstein bardzo proszę o wyraźne wskazanie kiedy Narodowy Związek Monarchistyczny oczerniał czy chociaż wypowiadał się negatywnie o nowych Krajach Koronnych. Jeśli Pan takiego stanowiska partii nie znajdzie, to proszę okazac się człowiekiem z jajami i przeprosic publicznie.
Wielokrotne wypowiedzi Pana Paviela Browarczyka w Gospodzie Sarmackiej, na LDKS - była również przygotowana specjalna petycja w klimacie "Wywalmy Trizondal i Sclavinię" Były bezpośrednie pyskówki i szkalowania.I wszystko praktycznie cały czas w miejscach publicznych... Nie demonizuję NZM zwracam tylko uwagę na pewne sytuacje które miały miejsce i z któych nie wyciągnięto konsekwencji a które jak widać bardzo zaszkodziły Narodowemu Związkowi Monarchistycznemu.Wielka to szkoda bowiem sam jestem monarchistą.
No to może zacznijmy od tego, że petycja nie była autorstwa NZM, ani nawet członka NZM. Przeciwko niej wypowiedało się kilku działaczy NZM. O bezpośrednich szkalowanich nie wiem nic. Natomiast, fakt, bnt Paviel Browarczyk wypowiadał swoje stanowisko [SWOJE! Nie partii!]. Pan żałuje, że nie wyciągnięto konsekwencji. Muszę zmartwic, ale w NZM nie ma praktyk kneblowania ust komukolwiek. A że sam Pan jest monarchistą, to bardzo dobrze. Byc może zobaczymy się kiedyś w jednej partii [ale na pewno nie demokratycznej ;p]. Niestety, na tę chwilę pańskie oskarżenia okazują się bzdurnymi pomówieniami - NZM nigdy przeciwko nowym Krajom Koronnym nie stał. Zatem iluzje i półprawdy owszem, ale to tylko Pan ich tutaj używa.
"NZM nigdy przeciwko nowym Krajom Koronnym nie stał."
Ale Robert Czekański pozwolił sobie stwierdzić pogardliwie:
"W niefortunny ciąg przyczynowo-skutkowy wpisuje się tu także spdowska polityka inkorporowania i włączania do informatycznego systemu KS czego popadnie."
To było wypowiedziane publicznie i wprost - jako nagana dla Rządów SPD, iż doprowadziły do przyłączenia "czego popadnie".
Oszem, RCA się tak wyraził. Jednak NZM to nie banda twardogłowych troglodytów i rozumieją, że nie możemy obcesowo wyrzucić młodych KK - to by nam przysporzyło tylko niewybrednych żartów zza granicy i z wnętrza kraju.
Oczywistym jest, że jak już ktoś wejdzie do Sarmacji, to trzeba mu pomóc stać się Sarmatą. Tak samo - jeśli KK weszło w skład Sarmacji trzeba pomóc mu się integrować.
Dlatego z naszej listy startował kandydat do IP ze Sclavinii. Wycofał się pod naporem, ostrej krytyki o podłożu politycznym.
Prześlij komentarz