Podobno Sarmacją rządzą technokraci, czyli eksperci... Niektórzy się z tego cieszą, inni krytykują Sarmacką Partię Demokratyczną za brak ideowości, ale mało kto próbuje podważyć kompetencje jej przywódców.
A po ostatnich wydarzeniach w Izbie Poselskiej doprawdy nie trudno krytykować posłów SPD za brak profesjonalizmu. Daniel Chojnacki (Przewodniczący SPD) złożył w IP projekt dotyczący przyznawania tytułu "Mieszkaniec miesiąca". I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że był to projekt uchwały, a nie ustawy. Dla laika niuans, ale ktoś kto jest posłem powinien wiedzieć o tym, czym się rózni jedno od drugiego. No i projekt upadł... Inna sprawa, że słusznie (wystarczy nam Ustawa nr 11 o nagrodach pieniężnych).
Żeby uzupełnić obraz zachowań "technokratów" w parlamencie zacytuję jeszcze Krzysztofa Koniasa (SPD) wstrzymującego się od głosu w sprawie projektu nowelizacji Konstytucji zgłoszonego przez UKL(co praktycznie oznacza brak poparcia przy wymaganej większości bezwględnej 2/3 głosów za): "Ja również w projekcie UKL dostrzegam regulacje idące w dobrym kierunku. Nie miałem jednak weny aby zgłosić do niego poprawki. [pogrubienie moje] Zwłaszcza, iż moja własna partia również przygotowywała projekt zmian w konstytucji". Z kolei pos. Zbyszko Browarczyk (SPD) swój przeciw uzasadniał w taki sposób: "Ja jestem przeciwny temu projektowi. Tak dla zasady. [pogrubienie moje] Wkrótce SPD zaproponuje coś własnego. :)".
Ciekaw jestem, czy będzie to kolejna uchwała :)
Z nadzieją na rządy ekspertów,
Andrzej bnt Dzikowski
Poseł UKL
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
9 komentarzy:
Autor artykułu mija się z prawdą pisząc, że głosowałem przeciw projektowi zmian konstytucji autorstwa UKL.
Dodatkowo pomija milczeniem fakt, iż nie zgłosiłem do niego poprawek, dlatego, że SPD ma własny projekt z którym wiążę większe nadzieje.
Ad. 1
Wstrzymanie się w głosowaniu nad zmianami w Konstytucji jest de facto głosowaniem "przeciw", bo wymagana jest większość 2/3 głosów, a nie zwykła. Niemniej, faktem jest, że w przeciwieństwie do innych posłów SPD (którzy głosowali "przeciw"), wstrzymałeś się od głosu.
Ad. 2
Nie pomijam milczeniem. Podałem cytat (a nawet dwa), w którym jest mowa o projekcie SPD.
Zmodyfikowałem fragment o głosowaniu Posła Koniasa tak, żeby nie było wątpliwości co do stanu faktycznego.
A poza tym - co to jest za powód, żeby nie głosować za jakimś projektem, bo jest(lub nie jest) czyjś pomimo tego, że jest(w opinii głosującego) słuszny.
Jest to w mojej opinii moralnie naganne zachowanie niegodne posła.
Istnieje jeszcze coś takiego jak dyscyplina klubowa.
SPD na swoich zebraniach (tak Panowie my dyskutujemy o projektach ustaw na spotkaniach partyjnych) doszło do wniosku by nie poprzeć tego projektu UKL. Nasi posłowie po prostu zrealizowali wolę partii.
Czyli z SPD jest gorzej niż myślałem. W UKL też dyskutujemy o projektach, ale uznajemy, że to osoba, która otrzymała poparcie społeczne i została posłem ma prawo działać zgodnie z własnym sumieniem, chyba że działa sprzecznie z programem (wtedy istnieje możliwość usunięcia z partii). Bo posłowie nie są niewolnikami partii. Oni powinni dążyć do realizacji programu, który został nakreślony jeszcze przed wyborami (a jest wiele głosowań, które dotyczą spraw nie ujętych w programie). Poza tym mają własne mózgi. Gdyby postawic sprawę tak: posłowie powinni jedynie realizowac wolę partii, to nie wazne kto byłby wybrany do parlamentu z jej ramienia. Mogliby byc wybierani ludzie bez pojęcia o polityce. Partia przecież decydowałaby za nich. Pozdrawiam!
Powiem tylko tyle: nasze wewnętrzne spory są rozstrzygane demokratycznie.
Powiem tyle: nasze wewnętrzne spory są rozstrzygane demokratycznie. I uważam to za normalne, że w ważnych sprawach partia prezentuje jednolite stanowisko.
Ja już pamiętam SPDowska demokrację: równe olewanie wszystkich członków, chyba, że członek ma jakąś władzę.
Prześlij komentarz