„Istotnie, projekt przysłany mi przez prezydium SPD posiada poważne błędy merytoryczne”.Marszałek Izby Poselskiej, Michael bnt von Lichtenstein
Tego [szydzenia] chciałaby część partii rządzącej, bo wizerunek samotnego obrońcy Prawdy własną piersią odpierającego ataki zdziczałej, krwio- i elektoratożerczej opozycji w oczach wyborców wydaje się raczej pozytywny. Ale nie…
Wytykanie błędów za sam fakt ich popełnienia jest rzeczą naganną wychowawczo, moralnie a nawet politycznie. Pewien brytyjski generał* powiedział „Nie błądzi tylko ten, kto nic nie robi”, żyjący w starożytnej Grecji Menander twierdził natomiast, że „Błądzić jest rzeczą ludzką”. Dlatego atakować nie będziemy, bo bezbłędna SPD byłaby tylko wtedy, kiedy nic by nie robiła. Jest jednak takie stare jak Rzym powiedzenie „Kto pyta, nie błądzi”. I tu zaczyna się problem SPD.
Ja nie każę Posłowi Chojnackiemu być nieomylnym. Nie każę mu być znawcą prawa, zwłaszcza sarmackiego, tym bardziej, że sam nim nie jestem. Ale nie można było popytać kompetentnych osób, czy projekt nadaje się do czegokolwiek? Konsultacje to rzecz cenna, a skutki ich pominięcia widzimy na załączonym obrazku. Owszem, IP jest właśnie od tego, żeby takie błędy wytykać. Ale najwięcej zastrzeżeń do projektu SPD miał Poseł SPD, co brzmi co najmniej groteskowo.
Rządzący mówią „Jesteśmy sprytni i kompetentni, bo wyłapaliśmy takie potworne błędy”. Ale opozycja mówi „Jesteście bandą durniów, bo przesyłacie do IP niesprawdzone projekty, pod którymi sami się podpisujecie, a które sami później krytykujecie”. Ba, gdyby opozycja tak nie powiedziała, byłoby trochę dziwnie. Takie już są koleje politycznego losu.
Czekamy natomiast na sprawozdanie ze zrealizowanych punktów programu. Andrzej Dzikowski nie piętnował samej SGPW i reformy Syriusza, jak uważa autor Sarmackiego Demokraty. Zwrócił tylko uwagę, że z realizacją założeń przedwyborczych SPD jest daleko w gnomijskim lesie. I słusznie. Skoro panów z partii rządzącej tak dalece zabolało lakoniczne dość stwierdzenie, że SGPW pewnie nie ruszy przed końcem kadencji, pozostaje mi współczuć. Z tak zszarganymi nerwami Syriusza naprawić się nie da.
Henryk K. bnt. Leszczyński
*) Mowa o gen. Robercie Baden-Powell
9 komentarzy:
UKL szydzi sama z siebie. Nie jest sztuką żądać od innych sprawozdań, efektów jak się nieczego samemu nie robi. Fakt nie wdrożylismy BW, fakt prace nad SGPW są w fazie nie do pokazania. Nie oznacza to jednak, że nic nie robimy. Prace nad Syriuszem trwają. Ostatnio została uruchomiona Giełda Towarowa. Zmiany w panelu zarządzania swoim majątkiem. Tego oczywiscie UKL nie dostrzega bo i jak może wiedzieć ilu ludzi przy tym pracuje skoro nie włącza sie do pomocy PASI. Jeżeli się mylę to chętnie sprostuję. UKL to taki niedźwiadek co budzi sie ze snu gdy nadchodzą wybory do IP. Gdzie Panowie byliście przez ostatnie 2 miesiące ? Jeden projekt ustawy o Konstytucji, do którego nie potrafiliście przekonać opinii publicznej, to trochę za mało.
UKL jest partią polityczną, a nie komórką badawczo-rozwojową PASI. Niestety, SPD myli dwa zupełnie odrębne porządki. Otóż czym innym jest planowanie utworzenia BW i SGPW na poziomie technicznym (czym zajmuje się PASI), a czym innym na poziomie prawnym (czym powinna się zająć IP). Być może ten problem z rozróżnieniem wynika z pracy espedowców zarówno w PASI jak i w IP. UKL nie myli tych dwóch sfer i nigdy nie obiecywała, że stworzy jakieś nowe udogodnienie w systemie gospodarczym - my możemy co najwyżej chcieć zobowiązać IP do pewnych działań w formie ustawy. Bo, jak powtarzam, jesteśmy partią polityczną (choć z tego co wiem Łukasz Kowalski z UKL jest pracownikiem PASI, nic mi do tego). I powiem krótko: gdyby były wybory do PASI, popierałbym ludzi z SPD i namawiałbym do głosowania na nich. Ale w wyborach do Izby Poselskiej - namawiam do głosowania na UKL. A co do aktywności UKLowców - działamy, gdzie możemy - m.in. w samorządzie. Również w IP działamy - złożyliśmy wspomniany przez Ciebie projekt zmian w Konstytucji, do którego opinia publiczna (a nie wiekszość parlamentarna) jest nastawiona raczej pozytywnie, czemu wyraz dała podczas referendum konsultacyjnego ws. wyborów do IS (które sa główną proponowaną zmianą). Więcej projektów nie przedstawiliśmy, bo najpierw prowadzący obrady nie byli zbyt aktywni, a później uznaliśmy, że skoro SPD odrzuca tak dobrze przygotowany i merytorycznie uzasadniony projekt, to z pewnością nie zagłosuje za innymi dobrymi projektami UKL. Bo głosowowaliby przeciw "dla zasady", bo mieliby "własne projekty" (vide: wypowiedzi posłów Browarczyka i Koniasa).
Oczywiście tam, gdzie napisałem "my możemy co najwyżej chcieć zobowiązać IP do pewnych działań w formie ustawy", chciałem napisać "my możemy co najwyżej chcieć zobowiązać PASI do pewnych działań w formie ustawy".
Te, wyluzujta! Rok szkolny się zaczął to czas się zabawić, a nie bawić się w polityczne komentarze ;-)
Nie dla wszystkich rok szkolny się zaczął :)
Apros komentarza Kedara - chciałem tutaj wziąć w obronę jednego członka UKL, który pracuje w PASI - Łukasza Kowalskiego. On pomaga mi kiedy tylko może (niekoniecznie przy Syriuszu po PASI ma sporo innych zadań). Swego czasu podobnie współpracowało mi sie z członkiem NZM i PPS (obaj są w PASI do dzisiaj, ale już nie aktywni). Generalnie polityka w PASI nie istnieje.
@Kwazi
Może w PASI nie ma polityki - nie należę do tej szacownej instytucji więc, nie wiem. Wiem jednak, że SPD zachowuje się tak jakby PASI należało do niego.
Więc nawet jeśli w PASI nie ma polityki, to PASI jest w polityce.
Jakiś przykład ??
Prześlij komentarz