Unia Konserwatywno-Liberalna, korzystając z przysługującego jej prawa, postanowiła wypowiedzieć się w sprawie projektu zmian w Konstytucji Księstwa Sarmacji, złożonego przez NPS.
Naszym zdaniem, konstytucjonalizacja okręgów wyborczych jest niepotrzebna - okręgi można wprowadzić w drodze ustawy zwykłej. Oczywiście, wtedy zostałaby zachowana wystarczająca liczba 7 posłów. Większa Izba stałaby się molochem, wolno podejmującym decyzje. Pamiętajmy, że zasiadaliby w niej posłowie "gorszej jakości", którzy teraz by się po prostu nie dostali.
Poza tym, Unia jest przeciwna okręgom jako takim - posłowie są reprezentantami Narodu jako całości, a nie poszczególnych prowincji czy krajów. Powinni bardziej dbać o BONUM COMMUNE, niż o partykularne interesy społeczności regionalnych. W warunkach państwa realnego można byłoby się zgodzić z wnioskodawcą. Konieczność istnienia okręgów wyborczych byłaby spowodowana trudnościami technicznymi w zastosowaniu sprawiedliwej metody STV (w wersji u nas stosowanej) w skali całego kraju oraz masą kandydatów na karcie do głosowania. Żyjemy jednak w Sarmacji i musimy przyznać, że po początkowych trudnościach, obecny system wyborczy zdaje egzamin. Po co więc naprawiać sprawnie działający mechanizm? Po co wprowadzać nowinki i to od razu do Konstytucji? A jak się okręgi nie sprawdzą, to co? Znowu trzeba będzie zmieniać Konstytucję?
Unia zgadza się natomiast na czteromiesięczna kadencję - prace nad ustawami staną się mniej nerwowe, posłowie przestaną się bać "gilotyny dyskontynuacji". Trzeba też przyznać, że obniżenie progu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej oraz nadanie parawa inicjatywy pojedyńczym senatorom jest krokiem zdecydowanie pozytywnym - walczyliśmy już o te zmiany. Z kolei wprowadzenie instytucji Marszałka-Seniora ma znaczenie raczej marginalne, ale być może trochę odciąży Księcia.
Projekt zajmuje się głównie Izbą Poselską. To nie z nią mamy jednak poważne problemy. Parlamentarzyści powinni się zająć stanem Izby Senatorskiej. Tymczasem, poza wspomnianą inicjatywą senatorską oraz przyznaniem prawa do zasiadania w IS wicehrabiom projekt nie porusza kwestii naprawy IS. Przypomnijmy - Unia postuluje od dawna wprowadzenie wyborów do izby wyższej, w których głosowałaby szlachta, a prawo do kandydowania przysługiwałoby arystokracji (a więc wicehrabiom też). Jesteśmy otwarci na rozmowy z innymi siłami politycznymi nt. prawdziwej naprawy parlamentu sarmackiego. W chwili obecnej, nasze zdanie o całości przedstawionego projektu zmian w Konstytucji, pozostaje raczej negatywne. Istnieje jednak możliwość wprowadzenia do niego poprawek, które uczynią go bardziej akceptowalnym.
Andrzej bar. Dzikowski
p.o. Prezesa UKL
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Czy UKL uważa wszystkich kandydatów na posłów, którzy się nie dostali do Izby, za "gorszych"?
Jak dla mnie - absurd.
W oczach wyborców - na pewno
Chyba nie przeczytałeś textu ze zrozumieniem.
Żeby to było dla Ciebie bardziej widoczne:
Zdanie "gorsi kandydaci się teraz nie dostają" nie jest równoważne zdaniu "ci, którzy teraz się nie dostają to gorsi kandydaci".
Prześlij komentarz